<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Ciastko. Na ostro.</title>
	<atom:link href="http://hellmuffin.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hellmuffin.wordpress.com</link>
	<description>Hellmuffin, czyli tam i z powrotem przez piekarnik.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 09 Jul 2010 14:33:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='hellmuffin.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Ciastko. Na ostro.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://hellmuffin.wordpress.com/osd.xml" title="Ciastko. Na ostro." />
	<atom:link rel='hub' href='http://hellmuffin.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Krótka historyjka.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2010/07/09/krotka-historyjka/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2010/07/09/krotka-historyjka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:33:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy moja dziewczyna wspomni imię swojego byłego, spokojnie się odwracam i zaczynam iść do mojego BMW serii 7. W zależności od sytuacji dyskretnie kończę moje cappuccino, albo zaczynam się ubierać w garnitur Luisa Viton jeżeli miało to akurat miejsce w łóżku. Zupełnie nic nie mówiąc, zaczynam ją delikatnie ubierać, podaje jej rękę, pomagam założyć płaszcz. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=51&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy moja dziewczyna wspomni imię swojego byłego, spokojnie się odwracam i zaczynam iść do mojego BMW serii 7. W zależności od sytuacji dyskretnie kończę moje cappuccino, albo zaczynam się ubierać w garnitur Luisa Viton jeżeli miało to akurat miejsce w łóżku. Zupełnie nic nie mówiąc, zaczynam ją delikatnie ubierać, podaje jej rękę, pomagam założyć płaszcz. Nie usłyszy ode mnie nawet słowa, po prostu z lekkim uśmiechem patrzę jej głęboko w oczy i zaprowadzam na parking. Kiedy czeka, żebym otworzył jej drzwi, podchodzę do bagażnika i lekkim, niemal nie zauważalnym skinieniem głowy, z szelmowskim uśmiechem zapraszam ja aby podeszła. Kiedy pochyla się, żeby zobaczyć co chce jej pokazać (&#8222;czy to&#8230; to&#8230; pierścionek?&#8221;) szybkim, wyuczonym w GRU uderzeniem reki w potylice pozbawiam ja świadomości. Staram się to zrobić tak, żeby nawet nie poczuła &#8211; zasługuje mimo wszystko na pewien szacunek. Pierwsze co widzi, kiedy otwiera oczy to stojące przed nia puste krzesło. Mimo faktu, że jest zdezorientowana zaczyna wyłapywać pierwsze bodźce. Przytłumione światło gdzieś z boku, mrok wskazujący, że znajduje się  w jakimś opuszczonym magazynie i monotonne, uderzające o tafle kałuży krople wody. Powoli zaczynam iść w jej stronę. Słyszy za sobą kroki, zaczyna się bać. Kiedy przechodzę obok jej lewego ramienia kładąc na nim rękę, dostrzega moją twarz i w jej oczach pojawia się zdziwienie. Błyska iskra niechybnie świadcząca o narastającej panice. Srebrna taśma na jej twarzy nie pozwala powiedzieć słowa, a mocny węzeł krępujący jej delikatne nadgarstki nie daje możliwości najmniejszego ruchu. Siadam naprzeciwko niej, w moim najlepszym garniturze, który kupiłem specjalnie takie okazje i odpalam papierosa. Miedziana Zippo, która miałem przy sobie po raz pierwszy, gdy parenaście lat temu kobieta którą kochałem mnie zostawiła. Nota bene, był to prezent od niej, ostatni jaki zdążyła mi dać. A teraz jest ona. Po prostu patrz jej w te zielone oczy, zakładając nogę na nogę i delektując się wypełniającym moje płuca dymem. Kiedy już napawam wzrok i pogłębię moje poczucie melancholii oraz&#8230; zawodu, że znów nie wyszło, wstaję. Delikatnie gładzę ja po policzku, za uchem i  przecieram spływającą łzę. Delikatnie odrywam taśmę z jej ust i odchodzę. Zawsze, dokładnie te trzy kroki, bo wtedy pada pytanie. To samo za każdym razem. Odwracam się. Ona patrzy na mnie smutnymi oczami i powtarza się:<br />
- Ale&#8230; dlaczego?..<br />
- Bo&#8230; trochę Ci nie ufam. I&#8230; trochę Cię nie kocham.<br />
Po tych słowach wyciągam spod marynarki pistolet i bez zastanowienia pakuję kurwie kulkę w ten jej kaprawy ryj. Już jej tu nie ma &#8211; już dla mnie nie istnieje.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/51/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=51&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2010/07/09/krotka-historyjka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Trzy x sun.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/12/29/trzy-x-sun/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/12/29/trzy-x-sun/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 09:04:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Zadziwiające, jak ludzie lubią się tytułować prawda? Im bardziej beznadziejni są w tym co robią, lubią sobie dodawać przedrostek dr. (tak &#8211; z kropką &#8211; drwal), red. prof&#8230; U Olczego był chyba wybuch narcystycznych potrzeb całej tytulatury, anegdotyczne wręcz dr hab. prof. floty morskiej kap. inż. zw. Ktośtam. Zresztą, najmniej jest to ważne w tym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=42&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zadziwiające, jak ludzie lubią się tytułować prawda? Im bardziej beznadziejni są w tym co robią, lubią sobie dodawać przedrostek dr. (tak &#8211; z kropką &#8211; drwal), red. prof&#8230; U Olczego był chyba wybuch narcystycznych potrzeb całej tytulatury, anegdotyczne wręcz dr hab. prof. floty morskiej kap. inż. zw. Ktośtam. Zresztą, najmniej jest to ważne w tym wpisie.</p>
<p>Minęły 3 miesiące od kiedy przyjechałem tutaj z Dianą. Co ciekawe nasze relacje układają się nad wyraz dobrze. Udało mi się zaakceptować i nawet polubić sytuację, w której ma chłopaka &#8211; Tomka. Mówiąc szczerze wolę zdecydowanie jego od tego pajaca, cóż, może to kwestia tej szeroko rozumianej męskiej dumy. Święta także obyły się bez jakiejś specjalnej chandry. Może za sprawą wspaniałych uszek i barszczu, którym muszę przyznać, pierwszy raz w życiu się tak ekscytowałem. Druga sprawa to na pewno towarzystwo miłych osób. Może i nie do końca z mojego klimatu, ale na pewno wartościowych. Mających coś do powiedzenia &#8211; coś ciekawego, nawet mimo hipokryzji, która przemawiała przez niektórych. Ale jak to mówią, nie powiedziałeś w ryj, to nie powiedziałeś nic, tak więc zostawmy tą sprawę zamkniętą, wedle zasad które uważam za całkiem mądre.</p>
<p>Jak minęły te trzy miesiące tutaj, w kraju kangura i wombata? Sympatycznie, więc nie będę o tym pisał. Jakoś tak postrzegam to moje miejsce w sieci, tak naprawdę dla paru najbliższych osób jako kartkę, na którą mogę wylewać żale, wątpliwości. Tak więc nie będzie o moim zajebistym mieszkaniu obok plaży, o tym jak zajebistych mam przyjaciół, ani o wszechobecnej zajebistości. Prędzej napiszę o tym jak się wkurwiam na siebie,  że będąc w tak wspaniałym miejscu nadal nie mogę się doszukać czego tak naprawdę chcę od życia&#8230; Tomek powiedział, że Australia to takie miejsce do którego przyjeżdżają poniszczeni ludzie, nie wiedzący co ze sobą zrobić, szukający sposobu na życie. Nie wiem czy jestem jednym z nich, ale na pewno nadal szukam tego magicznego &#8222;czegoś&#8221; w życiu. Może miłości, może celu, może jestem tu upewnić się, że tak naprawdę żadnej rzeczy z wymienionych nie można mieć. A może żeby dostrzec że to co mam jest wszystskim czego mi tak na prawdę potrzeba. Anyway, czasami czuję, że wychodzi ze mnie ulica, osiedle. Czasami patrzę na ludzi i jak nie fajni byliby oni &#8211; widzę w nich żałosnych pajacy. Z drugiej strony, zupełnie odbiera mi chęć, żeby (co kiedyś było dla mnie sprawą pierwszorzędną) starać się zaistnieć w nowym środowisku &#8211; wykazać się.  Zaczynam mieć ludzi kompletnie w dupie. Chociaż może to i dobrze, nie żyjemy po to żeby wzbudząć sympatię, są ważniejsze sprawy od tego. Czasami, wydaje mi się, egoizm jest w zupełności usprawiedliwiony, mamy prawo do niego, a problemy innych z sobą to naprawdę nie nasz problem.<br />
Ok, czuję się też trochę samotny. Brakuje mi moich kumpli, brakuje mi kogoś, kogo nazywamy drugą połówką. Z jednej strony, człowiek chciałby się mieć do kogo przytulić, z kim pokochać zawsze wtedy kiedy chce i na sposób w jaki chce. Z drugiej strony jednak, moje byłe postawiły poprzeczkę mojej następującej dosyć wysoko, a ja nie wiem, czy jeżeli nawet taką znajdę, będę chciał się angażować. A może po prostu to przyjdzie z czasem i nie warto się tym zastanawiać. Dziwki, na których byłem ostatnio dwa razy nie dają mi niestety pełnej satysfakcji &#8211; mimo że obalają teorię niektórych wariatek o tym, że rzekomo miałbym być gejem <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Podsumowując, obecny wpis jest chyba w bardziej optymistycznym tonie, prawda? I chociaż zwykle czując się źle przekładałem swoją gorycz na cierpliwy papier tak teraz &#8211; nawet nie będąc do końca ok&#8230; piszę z uśmiechem na twarzy. Być może to przez Australię, to ona sprawia. że formułując własne myśli poprzez ich wyrażanie, dochodzę do wniosku, że w cale ze mną nie jest tak strasznie źle.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/42/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=42&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/12/29/trzy-x-sun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Miesiąc za mną.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/10/27/miesiac-za-mna/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/10/27/miesiac-za-mna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 08:27:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[australia dobry tłumacz przysięgły angielskiego miesiąc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[A więc stało się &#8211; minął miesiąc od kiedy postawiłem swoje połamane nogi na antypodach. Pierwsze co zrobiłem to sztachnąłem się tutejszym powietrzem &#8211; tak jak powiedział mi kiedyś Rynka. Nie wiem czy to przez to, ale jeżeli tak to zajebiście że podziałało &#8211; podoba mi się w kurwę i jeszcze trochę&#8230; Ale od początku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=36&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A więc stało się &#8211; minął miesiąc od kiedy postawiłem swoje połamane nogi na antypodach. Pierwsze co zrobiłem to sztachnąłem się tutejszym powietrzem &#8211; tak jak powiedział mi kiedyś Rynka. Nie wiem czy to przez to, ale jeżeli tak to zajebiście że podziałało &#8211; podoba mi się w kurwę i jeszcze trochę&#8230; Ale od początku czyli od wylotu.</p>
<p>Podróż minęła zadziwiająco spokojnie i bez przebojów, nawet jak na tak długi kawał drogi. Wyleciałem z Poznania o godzinie 8 rano w poniedziałek, na miejscu byłem o 21 we wtorek. Czyli 2 godziny do Frankfurtu, 11 godzin do Hong Kongu, 9 godzin do Sydney + ok 9 godzin na lotniskach. Myślałem, że przerwy będą uciążliwe, okazało się jednak że były niemal niezbędne, aby trochę odpocząć. Nie to, żeby fotele w Cathay Pacyfic były nie wygodne &#8211; podróż była przyjemna zważywszy na darmową whisky hehehe&#8230;. Jednak możliwość wyjścia na fajke naprawdę dużo zmieniała. Anyway, jeden minus na temat lotów: żarcie jest totalnie do dupy. Ale w chuj do dupy, odgrzewane w mikrofalówce ścierwo kurczaka, mające papierowy posmak i ten specyficzny zapach, aromat (!) po którym chce mi się wymiotować.<br />
Miałem szczęście, że poleciałem bez gipsu&#8230;</p>
<p>A no tak, miałem gips. Dokładnie złamałem prawą kostkę boczną, z uszkodzeniem więzozrostu co skutkowało gipsem na 6 tygodni, blachą w nodze i siedmioma śrubami. Ah, i jeszcze jedną operacją dosłownie przed wylotem, zaraz po zdjęciu gipsu, kiedy to największą (6 cm) śrubę musieli mi wyjąć.  Generalnie nie było źle w szpitalu, pielęgniarki cholernie miłe, morfina przyjemna choć nic a nic nie pomagająca, lekarze chyba zrobili całkiem dobrą robotę. Ale samo miejsce cholernie przytłaczające, zwłaszcza kiedy coś cię napierdala jak sam skurwysyn, a obok leża porozpierdalani ludzie. Za drugim razem jak byłem spotkałem ziomusia z Koszalina, któremu amputowali nogę z powodu błędu chirurga z jego miasta&#8230; Podziwiam typa że był taki twardy i miał w dupie wszystko, fajnie mi się z nim fajki w kiblu palilo, nie powiem że nie. Podbudowało mnie to, że co to dostać igłą w kręgosłup i nie móc chodzić przez miesiąc &#8211; innych to czeka całe życie. Takie małe spostrzeżenie. W każdym razie, ludzie niesamowicie życzliwi, nawet poznałem z Olczym jakąś laskę w szpitalu, którą podwieźliśmy do chaty, a ona w nagrode następnym razem kupiła mi leki i ogólnie kilka razy przyszła jak umierałem po operacji in da chata. Miło, miło, ale oczywiście się okazała trochę dziwna, dzwoniła potem do Psa i gadała mu, że niby manipuluje ludźmi, że jak tak mogę, wogóle huj wie. Nie wiem czy chodziło jej o to, że liczyła na ruchanie &#8211; gadała jacy to fajni jesteśmy że nie chcemy jej zaciągnąć do łóżka, a potem pierdoli za plecami coś. Całe kobiety <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Mimo wszystko mam do niej wdzięczność, miło było usłyszeć słowa wsparcia na początku &#8211; naprawdę dużo mi to pomogło. Huj, może jej kartkę na święta wyślę albo coś.  A jak złamałem nogę? Reklama, zajebiste tłumaczenia angielskiego, naprawdę gorąco polecam: <a title="Tłumaczenia Przysięgłe" href="http://tlumacz-szczecin.home.pl" target="_blank">Tłumacz Przysięgły Szczecin </a> warto skorzystać. Kurwa, niepozornie hehe! Wracam sobie z rowerku, patrze! A tam na ławce siedzi wyjątkowo dużo masek &#8211; a jak jest taka okazja to co ja będę żałował sobie, też zasilę ekipę KLF! I tak zamiast piw, kupiłem sobie ISTRE, czy NAPOLEONA czy jakieś inne martini &#8211; a że bezczelnie mnie Monika namawiała do picia hehe, to wyjebałem 4 butelki litrowe, czy nawet 1,5 litra. A co tam. No i tak najebany, na działkach, z chęcią na szaber zaczełem przechodzić przez pół metrowy płot. I jak się nie spierdoliłem na glebę!! Oczywiście Pajdzik, na chłopaka zawsze można liczyć podbiegł do mnie z moniką i zaczeli mi opatrywać kolano&#8230; Czzzeeeegooo kurwaaaaa, kostka mnie boooli nie kolano! &#8211; ahaa&#8230; ale zobacz tu jest krew! Co z Twoim kolanem? CO Z TWOIM KOLANEM??! &#8211; KUUUUURWWAAA!!! hehehee piękne. Jakoś wróciłem do domu, nawet specjalnie nie bolało, tylko na następny dzień jak się obudziłem, doszedłem do wniosku, że pora wybrać się do szpitala.. spuchło, chodzić nie mogłem ogólnie porażka. Olczy mnie podwiózł i przywiózł &#8211; ogólnie kolesiowi należy się wdzięczność po grób i chwała jego dzieciom za to jak mi pomagał wtedy. Full respect, mam nadzieję że będę miał się jeszcze okazje odwdzięczyć, chociaż nie wiem czy potrafię. Nieważne, w każdym razie złamało się, zrosło, było chujowo, jest zajebiście, no big deal anyway. To że złamana noga oszczędziła mi nerwów na psiarni, na trójce, to inna sprawa &#8211; może to kiedyś opiszę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Kule za to pomogły mi na airportach, gdzie mnie wszędzie przepuszczano bez kolejki, zresztą Dianę jako opiekuna też hehe&#8230;</p>
<p>Dobra, jak wygląda życie tutaj i takie tam napiszę potem. Tzn klawiaturą, kurwa, nieważne&#8230;</p>
<div id="attachment_37" class="wp-caption aligncenter" style="width: 580px"><img class="size-full wp-image-37" title="australia" src="http://hellmuffin.files.wordpress.com/2009/10/australia.jpg?w=570&#038;h=285" alt="australia" width="570" height="285" /><p class="wp-caption-text">Flaga a co kurwa innego</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/36/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/36/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=36&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/10/27/miesiac-za-mna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hellmuffin.files.wordpress.com/2009/10/australia.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">australia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mlode dziwki nie chca dawac</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/19/mlode-dziwki-nie-chca-dawac/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/19/mlode-dziwki-nie-chca-dawac/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2009 15:48:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[burdel]]></category>
		<category><![CDATA[dziwki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Fajnie, ostatnie dni skwitowac mozna popularnym okrzykiem: &#8222;jestem hardcorem!&#8221;. Zaczelo sie niewinnie, obudzilem sie dosyc puzno &#8211; na kacu, zmeczony, watroba dawala o sobie porzadnie znac a jedyne co mialem ochote to lezec na lozku i ogladac &#8222;czarna żmiję&#8221; &#8211; polecam, angielski humor a w roli glownej jas fasola. Przyszedl kolezka, wiec bylo nas trzech [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=29&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fajnie, ostatnie dni skwitowac mozna popularnym okrzykiem: &#8222;jestem hardcorem!&#8221;. Zaczelo sie niewinnie, obudzilem sie dosyc puzno &#8211; na kacu, zmeczony, watroba dawala o sobie porzadnie znac a jedyne co mialem ochote to lezec na lozku i ogladac &#8222;czarna żmiję&#8221; &#8211; polecam, angielski humor a w roli glownej jas fasola. Przyszedl kolezka, wiec bylo nas trzech liczac kumpla ktory ze mna mieszka. Poszla flacha tequili, ok 3 w nocy otworzylismy kolejne 0,7&#8230; i sie zaczelo. Naprawde tequila ma to do siebie, ze &#8222;kopie&#8221; w dziwny sposob. Czulem sie trzezwy fizycznie, ale psychicznie bylem zupelnie popierdolony. Tyczyło sie to chyba wszystkich, a kwiatem naszych wzmozonych fal muzgowych bylo hasło: &#8222;jedziemy do burdelu&#8221;. No super. Nie bylem nigdy w miejscu, ktore kojarza mi sie raczej z watpiwa reputacja ale mysle sobie &#8211; co mi szkodzi? Zwlaszcza, ze moja piekna kiedys sama wspomniala, ze na miejscu faceta by na nie poszla. Czego jas sie nie nauczy tego jan nie bedzie umial &#8211; jade! W taksowce oczywiscie myslalem, ze wpierdoli mnie stres, niepozorne pytania do kolezki o to jak to wsyzstko wyglada, oczywiscie bez przesady zebym nie wyszedl na trzesidupe <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Jestesmy na miejscu, nogi mi sztywnieja (powinno co innego, chociaz bylo miekie), wchodzimy. Godzina 6-7 rano oczyiscie nikogo juz prawie nie ma. Jakas rozjebana kurwa zdycha na kanapie, dwie sie wlasnie zmywaja, jest milo. Uff, troche ulyzlo mi ze nie bede musial ruchac (bylem zajebany i mazylem zeby sie polozyc spac). Wypilismy z 6 drinkow jeszcze na miejscu, kanapy byly wyjatkowo wygodne, po czym udezylismy do domu. Kolezka zasnol na przystanku, swoja droga taksowkarze to zlamasy. Zatrzymalo sie 5 taksowek ale za kazdym razem kiedy widzieli, ze podnosze kolesia z przystanku dawali dzide. Byla godzina 10, musialo wygladac zabawnie kiedy Olczy wnosil go na rekach po schodach do mojego mieszkania. Kiedy balast byl odlozony na miejsce <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  poszlismy do sklepu &#8211; i zrobilismy jeszcze zoladkowa gorzka. Pamietam tylko zamowiana pizze, potem jak jeszcze podnioslem sie po jednego kielicha i jak nastepny raz na kielicha wstac nie bylem w stanie. Wszytskiego dopelnia fakt, ze byl pod koniec z nami Uryn, ale o tym czlowieku jeszcze bedzie okazja wspomniac. Jakos kolo 14 wstalem z podlogi, zjadlem kilka niedojedzonych kawalkow pizzy i walnelem sie na lozko. Wstalismy wszyscy okolo 18.30 i&#8230; wpadlismy na swietny pomysl. Tzn nie ja na niego wpadlem, ale rownie na &#8216;nie&#8217; byla moja mozliwosc obrony &#8211; jedziemy na dziwki! Wczoraj ich nie bylo, beda dzisiaj! Naprawde, wolalbym 200 zl wydac na cos innego ale&#8230; trudno, zawsze cos nowego. Codziennie cos nowego, to chyba czyjeś <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  hasło przewodnie <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Anyway, pojechalismy, i dopiero teraz bylem zesrany &#8211; jechalem trzezwy, jezeli wogole mozna tak powiedziec po ostatninich imprezach. Bylismy na miejscu ok 20 i co? Znowu pusto. Dziwki przyszly (pojawily sie) ok 22, razem z klientami. Przez te 2 godziny zdazylismy wypic po kilka drinow, ktore notabene kosztowaly 50 zl&#8230; Na szczescie mnie to nie dotyczylo, dlaczego? Ohh nie wszystko mozna pisac <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  W kazdym razie, dla mnie drinki byly przez cala noc darmowe, co bylo wspaniale ale tez absurdalnie przyczynilo sie do dziwnych okolicznosci, o tym za chwile.</p>
<p>Pierwsze dwie dziwki, ktore sie przetoczyly byly ochydne. Dobor slow &#8222;przetoczyly&#8221; nie jest przypadkowy, byly grube, oblesne i ochydne. No ladnie pomyslalem, chyba bede hardcorem! Chociaz watpie zebym dostal certyfikat na to, zwlaszcza ze nawet by mi nie stanol. Okolo 21 przyszla chyba dziwka naczelna &#8211; zdecydowanie jedna z najladniejszych i najlepiej ubranych. Emilka, tak sie przedstawila, miala lat ok 25, piekne opalone cialo, tlenione wlosy, niennagany makijaz starajacy sie podkreslic jej ostre rysy twarzy i zamaskowac idaca za tym smukłosc. No, miala morde podluzna jak kon. Chwilke podreptala przy automacie (hot spot), po czym przysiadla sie do mnie na kanape i mialem chwile pogadac o niczym. Tak bardzo o niczym, ba niestety nie jestem alfonsem i z dziwka rozmawialem pierwszy raz i stres byl masakryczny. Do tego chcialo mi sie lac (standard po alkocholu) i za bardzo nie moglem sie skupic <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Trzeba przyznac, ze chociaz inteligencja nie swiecila, to takze prowadzic rozmowe potrafila. Ogolnie bardzo milo i spokojnie, bez stresowo, uspokoilo mnie to. Zaczeli sie schodzic ludzie, dziewczyny z nami gadaly, my pilismy drinki, dochodzily nowe kurwy. Hmm i moze bym poruchal sobie ową blondynke, gdyby nie fakt ze przyszla jakas blondyna okolo trzydziestki z tatuazami na tylku i cos szepnela swoim kolezanka pokazujac na mojego kolezke. Coz, okazalo sie ze chociaz przebywa w burdelu od czasu do czasu, to dla czesci dziwek jest persona non grata.  Z tego co zdazylismy sobie opowiedziec z nim przy szklance, ruchali z innym naszym wspolnym znajomym ta dzike we dwoje. I porobili ja strasznie, do tego stopnia, ze po pol godziny musiala uciec z pokoju <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Z tego co sie zorientowalem, dziwki tak nie lubia &#8211; dla nich najlepiej jest kiedy ktos placac za godzine zamoczy pare razy kija, spusci sie a one sie nie napracuja. 200 zl praktycznie bez wysilku. Kurwy jakos sie od nas odsunely, a raczej siedzialy w 5 (najlepsze 5) na kanapie naprzeciwko. Akurat huj mnie to bolalo, ale kolezka nie mogl tego popuscic &#8211; nie pamietam jak sie to zaczelo, ale obrucilo sie we wzajemne jezdzenie po sobie &#8211; delikatne, &#8222;kulturalne&#8221; ale wredne. Ogolnie to te dziwy strasznie wredne sa, szkoda bo chociaz cecha ta potrafi dodac niesamowitych rumiencow osobowosci, to w ich wypadku byl to jedynie roz do polikow dla kurtyzant. Jeden kumpel poszedl &#8222;na pienterko&#8221; z niezbyt ladna dziwka, pora na mnie. Uhh, trzeba podbic&#8230; jak mus to mus. Szczerze mowiac nie mialem najmniejszej ochoty. Byly tylko dwie ladne dziewczyny, jedna to wspomniana wyzej blondyna, ktora IMHO byla zbyt wyzywajaca. Druga to rowniez mloda, 20 &#8211; 23letnia brunetka. Jedyna ktora nie miala ogromnej dupy i ogromnych cyckow, szupla, opalona, na prawde cudna. Z tym, ze jakos nie pasowala do miejsca, w ktorym przetaczalo sie pelno cycatych, grubych bab z celulitem na lydkach i permanentym makijazem. Tak, jako jedyna nie miala aparycji taniej kurwy. I gdyby byla to dziewczyna spodkana na ulicy, przyznaje ze obejrzalbym sie za nia i moglbym (pod wzgledem fizycznym) z nia chodzic. Jednak, ze siedziala miedzy 4 innymi kurwami, a blondyna na roku, wybralem blondyne. Moze jestem staroswiecki, ale nie wypada gentelmenowi podchodzic do kobiety i walnac prosto z mosu, zwlaszcza jak wlepiac we mnie bedzie oczy pare wrednych kurew z malujaca sie na ich kapsztylskich mordach zniesmaczenia calym swiatem. Wiem, ze wulgarnie &#8211; ale owa wulgarnosc sie z nich wylewala, no moze poza &#8222;czarnulka&#8221;, w tym byla wrozniajaca sie (no i byla szczupla). Podchodze do blondyny, siedze na skraju kanapy, cos tam gadam kurczowo sprawdzajac czy 200 zl mam nadal w kieszeni (kolega mi dal:))  i&#8230; i kurwa myslalem ze spadne z krzesla! Pytam sie jej, czy moge ja porwac na godzine a ona do mnie &#8222;nie&#8221; &#8211; niee? spytalem naprawde zaskoczony. A ona mi &#8222;500 zł i najlepszy szampan&#8221;. No kurwa, dziwko jedna, pies by cie jebal! Nawet gdybym mial taka gotowke, to wolalbym pojechac do nawet nie porownywalnie piekniejszej, inteligetniejszej i napewno ani troche gorszej w lozku wlasnej kobiety! W dupach sie im po przewracalo. Spytalem sie jej dlaczego wszyscy placa za wszystkie 200 a ja mam placic tyle, bo chyba na jelenia nie wygladam? I nagle zrozumialem, co zreszta potwierdzil kolezka. Rozgladam sie po klubie, jestesmy tutaj chyba najmlodsi. Jezeli ktos cos pije to piwo, chyba jedna osobe widzialem z drinkiem. A my? A my cala noc napierdalamy drinka za drinem (nikt nie wiedzial, ze za nie nie placimy), jak podliczylem to wyszlo ze musielibysmy na nie wydac ok 3 tysiecy jak do tej pory&#8230; I wszystko jasne, glupie kurwy wziely nas za kozakow ktorych stac wydac na nie wiecej! I swiecie sie na nas&#8230; obrazily, ze nic im nie kupujemy! A takim np ruskom, ktorzy przyplyneli statkiem i z ktorymi gadalo mi sie niesamowicie dobrze lamana polsko-angielsko-rusyczyzną dostali od nas po drinku <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Heh, nie wiem czy swiadomosc, ze wolimy pic niz wydawac na nie kase bylo chyba nawet bardziej satysfakcjonujaca niz ruchanie tych brudasek. Widac bylo po nich, ze nie za bardzo wiedza co jest pięć &#8211; kolesie mlodzi, pelno kasy, a je olewaja. Nie kazdy o tym wie, ze dziwki z kazdego postawionego im drinka maja jakas tam czesc &#8211; np 10 zl. Gdybysmy im postawili, drinki musialyby byc rozliczone &#8211; a z czego im dac, skoro mamy za darmo? No wlasnie, tak wiec dostaly swoje 20% z niczego &#8211; nic. Kolezka moi, nie zrazaj sie, idz do innej! Grrrr, no dobra zobaczymy czy slusznie mysle. Podchodze do czarnulki, zlewa. Ok, nie bede sie prosil i robil z siebie kretyna dla jednej ze szmat. Chociaz szkoda, bo mialem ochote z nia porozmawiac i spytac sie co robi w zupelnie nie swojej bajec. Za drugim razem jak do niej podszedlem, znowu mnie olala, a mowila za nia kolezanka. Troche im pojechalem, przynajmniej zauwazylem w jej oczach cos innego. Wygladalo to mniej wiecej tak:<br />
- sluchaj, moze wreszcie zdejmiesz ze swojej twarzy ta maske ozieblej dziewczyny? Jestem niesamowicie cikawy, co trzeba byloby zrobic, zeby wreszcie na niej pokazal sie usmiech? Bo chociaz usmiechasz sie zadko, zawsze to przykuwa moj wzrok (trzeba nadmienic , ze cala noc siedziala przybita, znudza, nie usmiechala sie i generalnie nie kokietowala nikogo, zadko tez sie odezwala poza wlasnym kregiem dziwek &#8211; kolezanek)<br />
-  musisz przyniesc nam jakas flaszke i wtedy pogadamy &#8211; zucila wyjadkowo wredne kurwiszcze siedzace obok, czarnulka nie odezwala sie slowem.<br />
- i tylko tyle, tylko butelka alkocholu, zebys byla wsola? &#8211; zapytalem, wbijajac w nia zwrok, starajac sie go zlapac i wyczekujac kiedy bede mogl jej zajrzec prosto w dusze.<br />
- a czego chcialbys wiecej? &#8211; odezwala sie wreszcie prosto do mnie, z wyrazem zdziwienia i jakiejs pewnej niepewnosci, moze tez  z ciekawoscia.<br />
- heh&#8230; &#8211; prychnelem z lekkim rozczarowaniem -porozmawiac&#8230; uslyszec co masz do powiedzenia&#8230; kolezanka faktycznie wyglada na taka, ktorej wystarczy butelka. Placac Tobie spodziewalbym sie kobiety do towarzystwa, nie zwyklej &#8211; tutaj wzrok na wkurzona juz, wredna kurwe siedzaca obok &#8211; nie zwyklej&#8230; prostytuki.  - Zucilem jeszcze jedno &#8222;pff&#8221; odwracajc sie na piecie i spokojnie poszedlem pod bar z moim darmowym drinkiem w rece i satysfakcja w duszy, bo wiedzialem dobrze, ze dalo to dziewczynie do myslenia, cokolwiek by nie pomysla. Zreszta kiedy wychodzilismy, stala na mojej drodze do dzwi, a raczej siedziala na krzesle barowym przy filarze i widzialem, ze patrzyla na mnie zupelnie inaczej. Usmiechnela sie! Tak, chyba do mnie pierwszego w calej tej nocy. A kiedy przechodzilem obok, lekko odwdzieczajac sie grymasem na twarzy, ktory mozna nazwac jakims sentymentalnym usmieszkiem i wzrokiem wyrazajacym raczej wspolczucie ale tez pewna zupelnie pozbawiona interesu sympati, zucila mi pytanie:<br />
- przyjdziesz jeszcze?<br />
- Chyba nie mam dla kogo &#8211; odwrocilem sie do niej i odepchnelem lekko przychodzacego do nas kumpla. Nie pora na jego glupie teksty &#8211; jestes jedyna kobieta tutaj, ktora mnie zainteresowala i ktora wydawala sie warta uwagi&#8230;.<br />
- przyjdz&#8230; &#8211; powiedziala to z jakims takim smutkiem, nostalgia, albo strachem ze cos sie konczy, tak to przynajmniej odebralem. Jeszcze na chwile jej oczy rozblysly iskra, po to zeby za chwile znowu zgasnac i pograzyc sie w tak jej bliskiej melancholii&#8230; Nie odpowiedzialem juz nic, poszedlem. I tylko jak sie obracalem w drzwiach, ostatni raz spojrzec na to dziwne miejsce, do ktorego absolutnie nie pasowalem i ona chyba tez nie, spodkalismy sie wzrokiem. To bylo jedno z tych spjrzen dwojga mlodych ludzi, ktore jest intymne. Jest polaczeniem obu dusz, wyraza ciekawosc, chec zajzenia glebiej, zrozumienia kim ta druga osoba jest, czego chce. Daleko mi od tego zeby zakochac sie w dziwce, ale mimo wszystko wierze w ludzi. Wierze, ze nie sa czarno-biali, ze historie ktore pisze im zycie kaze nakladac im skorupe, spod ktorej trudno sie wydostac. Wredna dziwka obok czarnuli byla przezarta upadkiem, widac to po nij bylo. Tak jak po czarnulce, ze rezerwa z ktora podchodzila do wszystkiego wokolo byla reakcja na cos. Na jej historie.<br />
Swietnie! Nie poruchalem sobie nic, tylko zrobilem analize psychologiczna dziwki i niemal sie w niej zakochalem! Bosko chlopaku! Do tego jeszcze wracajac nad ranem bylem na tyle przezorny, zeby napisac o tym gdzie bylem mojej kobiecie i mojej bylej. Ale&#8230; taki jestem, potrzebuje sie podzielic wlasnymi historiami z osobami, ktore wiem ze mnie rozumieja, z ktorymi chce rozmaiwac! Zwlaszcza z moja obecna, jest to w koncu osoba ktora mysli, jest inteligetna, potrafi zachwycac sie ludzkimi osobowosciami. Wiem, wyglada to tak, ze jestem fair bo dziwki mnie nie chcialy wiec nic sie nie stalo &#8211; mimo ze moglo. Ale to nie jest prawidlowe myslenie. Ja od poczatku bardzo, bardzo nie chcialem isc sie z niimi ruchac. Nie do burdelu, chcialem zobaczyc jak jest, ale nie jak wyglada seks z dziwka! A prawda jest taka, przynajmniej ja tak potrafie &#8211; jak czegos NIE chce albo CHCE to tak bedzie. Nie wazne jakie jest prawdopodobienstwo. Nie zupelnie rozumiem ten mechanizm, ale czuje sie w pelni usprawiedliwiony <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Nie chcialem ruchac, mentalnie sprawilem ze do niczego nie doszlo i nie doszlo. Mentalnie mozna wplynac na zastana i przyszla rzeczywistosc, zwlaszcza w kwestiach tak prostych, jezeli chodz o burdel i sprzedawanie sie &#8211; tam nikt nie ma sily. To spuszczanie sie na batyskafie w mul zycia, warto pooserwowac do kiedy ma sie powietrze pompowane prosto z przestrzeni wysoko, wysoko na gorze, na niebie. Doszedlem do wniosku ze nie estem 100% facetem &#8211; nie rucham wszystkiego co sie rusza, kurwy zamiast mnie podniecac to mnie obrzydzaja, zupelny brak kontaktu emocjonalnego poza dwoma osobami pieprzacymi sie jest zezwierzeceniem i patalogia, chodzenie na dziwki wzbudza we mnie pogarde i zachodzi reakcja- ja arystkokracja, wy plebsie sie jebcie. Ale nie zaluje. Nawet gdyby sie ktoras zgodzila, to bym jej kazal zrobic sobie masaz. Glupie kurwy, chcialy nas zrobic na wieksza kase &#8211; nie zarobily nic. Wiecej, stracily! 200 zl za masaz to bardzo fajna sprawa, zwlaszcza ze trwalby moze z 20 minut <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Glupie kurwy! Tepe dzidy, upadek moralnosci jest zawsze obecny w historii siwata i chyba nie mam co liczyc ze bedzie inaczej. Ahh, po australii chyba wiem gdzie chce jechac. Do Indii&#8230; tak zobaczyc paryz  i umrzec, zobaczyc indie i zrozumiec! I odzucic caly syf, w ktorym ten swiat sie plawi. Naprawde jestem ostatnio zniesmaczony tym, co naokolo zauwazam. Na szczescie to sie skonczy wraz z wyjazdem do australii, bo to co widze jst glowie z powodu takiego, ze patrze na to JA &#8211; ja, ktory sam taki wizerunek tworzy poprzez swoje inne dzialania. Byle do wrzesnia!! <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))<br />
Reszta przemyslen o tym burdelu &#8211; jak najdzie mnie ochota <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/29/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=29&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/19/mlode-dziwki-nie-chca-dawac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Tępe dzidy i prostaki</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/17/tepe-dzidy-i-prostaki/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/17/tepe-dzidy-i-prostaki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 02:12:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[Napisalem juz, ze ostatnio mam odrobine wiecej czasu? Tak sie składa, że przypadkowo jest 3:10 a ja cierpie na bezsennosc. Chociaz precyzyjniej byloby powiedziec, ze raczej nie chce jeszcze konczyc dnia (nocy).  Anyway, miało byc o dzidach. A bylo ich kilka w ostatnim czasie, szczescie nasze!, ze fizycznie nie bylismy w stanie miec wiekszego przerobu. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=24&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisalem juz, ze ostatnio mam odrobine wiecej czasu?<br />
Tak sie składa, że przypadkowo jest 3:10 a ja cierpie na bezsennosc. Chociaz precyzyjniej byloby powiedziec, ze raczej nie chce jeszcze konczyc dnia (nocy).  Anyway, miało byc o dzidach. A bylo ich kilka w ostatnim czasie, szczescie nasze!, ze fizycznie nie bylismy w stanie miec wiekszego przerobu. Nie, chodzilo o czyste, fizyczne zmeczenie. Pozwalam sobie pisac &#8216;na szczescie&#8217;, gdyz poumawiane spodkania zamiast planowanego relaksu i odbicia sie od intelektualnego mułu (przy kobietach wypada uzywac glowy) przyniosły totalne &#8216;ja pierdole..&#8221;. Z gestem załamania. To &#8216;ja pierdole&#8217; jest dokladnie tym samym, ktore wypowiadamy zauważywszy, ze to co sie dzieje jest tak silnie niezaprzeczalnym absurdem chwili, ze rozklada nasz muzg na lopadki. Czy na korę, jak kto woli. Wszystkie tępe dzidy. Chociaz co tam, fajnie przyjechac o 3 w nocy komus na mieszkanie, dac mu na szlugi, umyc naczynia i sobie pojechac. Po tym jak kumpel jeszcze z perfidna namietnoscia zrobi tepej dzidzie wode z muzgu. &#8222;Cham i prostak jestes wiesz?!<br />
- mm pazurki, otowyz sie, pokazez mi prawdziwa siebie? opowiedz cos&#8230;<br />
- bla.. bla&#8230; blaa&#8221; &#8211; gdzie po belkocie niewiadomo o czym i nie wiadomo po co (kto tego slucha?!) nastepuje akt &#8222;of matrymony&#8221; &#8211; to ja juz Ci te garki pozmywam&#8230;&#8221;. Paranoja. Inna z kolei, chociaz troche usprawiedliwiona romantyczną, a wiec i nie spelniona miloscia, pisze 100 smsow do wszystkich wokolo jego nie wiadomo po co. A potem przychodzi niesamowicie fajna, ale zjarana w 3 dupy kolezanka (wybacz, nie przystoi&#8230; chociaz beka byla niesamowita!). A potem malolata, ktora ratuje zwiazek oddawaniem sie po wszystkich tych podstepach sparacji na 9 pietrze bloku na schodach. A potem przychodzi nad wyraz obiecujaca 15latka, ktora wydaje sie miec cos poukladane w glowie i co? I mi zjezdza na chacie, padaczki dostaje jakiejs czy cos&#8230; Swietnie, pulp fiction pelna geba. Luke zapelnia przynajmniej ex, ktora jest taka jak byla zawsze, czyli kochana &#8211; i szczera w uczuciach. A na pewno wg. zrozumialej przezemnie definicji szczerosci i schematu na jakim sie opiera. Tak, to spodkanie mozna wlozyc w bajki, ale ja i ex to zupelnie odrebna sprawa. O nieobecnych sie nie wypowiada, ale co tam. Byly i spuznialskie, i obrazone (nie mogly wpasc poprostu do mnie na chate? i tak sie sprowadza wszytsko do tego miejsca, po co mam lazic po najmniejszym deptaku swiata kiedy wole porobic to z ex) no i te nieszczesne nieobecne. Dwie soraweczki co?, <em>excuse moi mademoiselle!</em> Z tym ze na pizze zawsze umowic sie mozna w innym terminie, ale przyjechac 200km dla kogos, zeby z nim usiasc na wysokosci chmur i popatrzec w gwiazdy &#8211; jest bardziej wymagajaca. Usprawiedliwieniew odleglosci? Nie! Usprawiedliwieniem jest pizza, to tak banalne ze mi sie zygac chce, robia to wszyscy, zawsze, zwlaszcza znajomi. Za to od nie banalnych osob chcialo by sie wymagac wiecej. Wymagac stawienia sie, kiedy mozna wybudowac niesamowitą chwile i przezyc ja tak, ze zapadnie w pamiec na dlugo. Wbrew pozorom chwile buduje ta osoba, ktora przyjezdza &#8211; wyjatkowosc jest kumulowana, poklady zajebistosci chwili dorastaja w tym kto odbywa po to dluzsza podroz, aby wybuchnac, zapalic od iskry ktorą da spadajaca gwiazda. Ale huj! Jak zawsze misterny plan wpizdzieeeet, przynajmniej obejzalem sobie wtedy film, czopki i mondzioly. Nie wiem czy moje na tamta chwile wzmozone fale muzgowe <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  czy cos innego <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  sprawilo, ze po raz kolejny zamiast doswiadczac niesamowitych przezyc w real world, <em>entertainmentu </em>dostarczyla papka. Przynajmniej polskiej produkcji, wole juz sobie ryc glowe anusiakiem niźli kennym. Angela byla tepa dzidą; kurwa ktora jest posuwana w tym momenice w pokoju obok, na szczescie nie na mojej poscieli, to tez jest tepa! A sprzedawczyni w sklepie jest wogole tepa. Przepraszam, krojaca ser, to chyba nizsza ranga. Jak nie bylem u fryzjera to sie na mnie nie spojzy, jak mam krotkie wlosy to pod serami sie robi mokro, sugerujac ze chyba cos sie rozmraza (lodowka) i cieknie. Czy ty, tepa dzido z ementalerem w rece rozumiesz, ze jestem ta sama osoba? Albo Ci sie podobam ogolnie, albo nie &#8211; a nie kurwa wtedy, kiedy mam fryzure &#8222;na miasto&#8221; a fryzure &#8222;wychodze w dresie do sklepu obok&#8221;. Troche konsekwencji. Jestescie tepe dzidy, do tego podejzliwie podobny schemat myslowy miedzy wszystkimi wami, jakas zbiorowa swiadomosc? Nie potrafie objac tego rozumem. Tak, dlatego jestescie tepe dzidy, bo ja nie potrafie was ogarnac czasem <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Ale spokojnie, z facetami lepiej nie jest. Wlasciwie to plebs i cholota na okolo. Bydło zasrane, nikt ich manier nie nauczył. Rozumiem przesiadywac u kogos, ale robic to przez 4 dni na chama? Nie chodzi o fakt, ze tego nie chcialem czy mi to przeszkadzalo &#8211; nie, bylo w moich planach i wlasciwie bylo mi na reke. Jednak, naprawde satysfakcjonowalo by mnie &#8222;czy nie przeszkadzam? kiedy powinienem wyjsc?&#8221;. Zastanawia mnie fakt, czy to u mnie jest tak zajebiscie i tak fajny klimat, ze ktos wolalby udawac, ze nie dostrzega pewnych konwenansow w zamian ze przedluzanie fazy? A moze naprawde tego nie widzi, wtedy nie wypadaloby miec pretensji &#8211; ja rowniez nie zrozumiem abstrakcji matemtycznych. Coz, mowia ze maniery i dobre wychowanie nabywa sie albo w domu albo nigdy. Generalnie, chyba kazdy moj gosc popelnil tyle faux pas, do tego mnie krepujacych (ile mozna zwracac uwage i sie denerwowac? przeciez mamy sie bawic) i denerwujacych, ilu ja nie popelnilem przez naprawde dluzszy czas. Calego swojego zycia. Co gorsze, w dobrym tonie jest obrocenie tego w zart, poprawienie na boku, lub ogolnie przymnkiecie oka. Z tym, ze bylbym w niebie gdyby Ci ludzie mieli za grosz taktu, zeby ZROZUMIEC o co chodzi. Przepraszam, jak mowila jedna dzida: &#8222;heeeeeeelloooołłł&#8221; (okropna maniera!!)! Jestescie malpkami czy ludzmi? Nalezy was uczyc wszystkiego mechanicznie, czy pewnych standardow sie domyslicie? Kiedy wszyscy wychodza o polnocy, to czy naprawde trudno sie domyslic, ze nalezaloby zadac sobie pytanie &#8222;moze powinienem isc?&#8221;. Skad ze! Poczekam az gospodarz powie mi to wyraznie, po czym jeszcze skrzywie ryj i zrobie &#8222;uhh.. ohh&#8221; pelne smutku, ze jak to ktos mnie wygania. Plebs jebany. Wybacznie, inaczej sie tego nie da nazwac. Wyczucie chwili ludzie, wyczucie chwili! Kiedy ktos robi muzyke glosniej, a ja ja zciszam to czy musze sie kurwa przygotowywac na cala noc walki bo bedzie podchodzil i robil glosniej? I jeszcze jedno: co to kurwa wogule ma znaczyc ze zmienianiem muzyki? Wiem, nie wszystko sie kazdemu podoba. Ale jestem u siebie w domu, mam ochote sluchac czegos z mojej playlisty; 5 &#8211; 10 tys mp3 z wyborem ktorych napewno mozna dojsc do konsensusu. Luz, konsensusu nie bedzie. Bo jeden slucha hh, drugi tupaca, trzeci ballad rockowych a trzeci i czwarty jakis zjebanych breacorow.  I co piosenke, co wyjscie do kibla polozy lapska na moim laptopie, i na wrzucie zmieni na najbardziej pojebana piosenke, ktora zameczy wszystkich innych. Przyznam sie szczerze, poddaje sie w tych bitwach &#8211; zupelnie abstrakcyjne dla mnie jest zupelne nie dopuszczanie innych typow muzyki.<br />
Ogladalem ostatnio bodajze na TNT film z &#8217;65 roku: <em>Operacja C.I.A. </em>Niestety, pelen bulu musze stwierdzic co nastepuje.<em> Ladys and gentleman! You are not welcom anymore on this world!</em> &#8211; poza Ćmokami, Czopkami i Mondziołami, zostały juz tylko Tępe Dzidy i ani jednego, prawdziwego gentlemana starej daty.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/24/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=24&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/17/tepe-dzidy-i-prostaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zawiało gimnazjum</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/13/zawialo-gimnazjum/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/13/zawialo-gimnazjum/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2009 14:54:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=19</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio mam troche wiecej czasu, co daje mi swietna sposobnosc do wklepania tutaj (oczywiscie w ramach ochrony wartosci intelektualnych mlodych gimnazjalisów) pewnego starego opowiadania, ktore napisalem. Wlasciwie to zgapilem i to w gimnazjum, dostajac za ten plagiat 6, jednak ze tresc ciekawa, a źródło własciwie nie do znalezienia.. here it is:  (gdyby ktos znal oryginal [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=19&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio mam troche wiecej czasu, co daje mi swietna sposobnosc do wklepania tutaj (oczywiscie w ramach ochrony wartosci intelektualnych mlodych gimnazjalisów) pewnego starego opowiadania, ktore napisalem. Wlasciwie to zgapilem i to w gimnazjum, dostajac za ten plagiat 6, jednak ze tresc ciekawa, a źródło własciwie nie do znalezienia.. here it is:  (gdyby ktos znal oryginal &#8211; prosze pisac!)</p>
<p>&#8222;</p>
<p>Gdzies w szczelinie rzeczywistosci siedziało dwoje medrców. Wtedy przyszedł do nich trzeci i wyjawił swa madrosc. Zdziwili sie co niemiara, gdy usłyszeli co rzekl. Jednak przyjeli za normalne swoje zdziwienie, jako ze bylo ich dwoch i sami wyznaczali granice normalnosci i inteligencji.</p>
<p>Po czterdziestu dniach odszedł ten, ktory przyszedl ostatni. Poszedl za nim jeden z medrcow, gdyz uwazal go za madrego. Ale, jako ze byli oni tylko trzej sami wyznaczali granice madrosci. Juz tylko jeden medzrzec pozostał we mgłach. Po latach pojal on madrosc i zaczol sie modlic. Pierwszy raz wybuchł smiechem, gdyz zrozumial. A jako, ze byl on sam, sam wyznaczał granice smiesznosci.</p>
<p>Po 7 dniach modlitwy otrzymal to co chcial i opisal to w swym prologu.</p>
<p>Wyszedł on poza szczeliny i pokazal dzieło swe ludziom. Oni jednak tego nie zrozumieli &#8230;&#8230;</p>
<p>Mistrz pamietl jednak co widział i co przezyl, gdyz wiedzial kiedy zlo staje sie dobrem a chos porzadkiem i zapragnol powiedziec o tym swiatu. Dosyc mial znoszenia swiszczacych niczym zrywy wiatru kłamstw. Wiedział tez, ze to co zrobi bedzie własciwe, gdyz w otoczeniu głuchych sam decydował o tym czego słuchac nalezy.</p>
<p>Otworzył on usta i rzekł: &#8222;Tam gdzie jasnosc kaszmirowa, tam i ciemnosc nieprzenikliwa. Ujrzałem Ją, a była Ona potężna. Lecz nie tak jak Bóg, gdyz tliło się w Niej zło. W rekach dzierzyła bron, ktora kazdemu znana jest, a w oczodołach odbijal sie plomien plugastwa&#8221;.</p>
<p>Lecz i w tedy gatunek tak mu bliski nie zrozumiał, gdyż zamiast porzadku siał w nich chaos. Lecz wiedział, ze słusznie postepuje a droga ktora kroczy prowadzic go powinna.</p>
<p>Wrócił wiec do szczeliny pograzonej we mgle, aby poznac mu było dane jeszcze raz, albowiem tam byla Moc. I ujrzał sie obok Niej. Był to widok straszny, oczy jego wedrowaly raz to na oręże dzierzacej w jej nie ludzkiej rece, to na lustro jej oczu. A ze byla Ona silna i moc jej niepojeta sie wydawała, stanowiła prawo.</p>
<p>Stanol naprzeciwko jej i dumnie glowe podnoszac zadal pytania, ktore na samym dole serca nosil. Ona jednak inna prawde mu wyjawiła i mysli ich sie nie polaczyly. Zapamietal jednak jej mysli oraz slowa, godzac sie na los, ktorego przyszlo mu plesc nici.</p>
<p>Przyjal on tych, ktorzy nauk u niego pragneli, gdyz jego samym namietnoscia bylo gloszenie prawdy, tam gdzie wyrosnac może.</p>
<p>.. . . . : : : :: :: ::: ::::: :::::: ::::: ::: :: :: : : : . . . ..</p>
<p>Tak oto spotyka sie w chwili krotkiej moc i słabość, magiai nauka, chaos i porzadek. A wszystko zmieszane razem w niepoprawnej dla nas palecie barw zrzucane jest w przepasc wraz z nami. A wiecznemu kołu prawdy nie bedzie dane zatrzymac sie i konca jego ruchow brak.<br />
Gdyż wszystko co złe być dobrem musi, a dobro złem &#8211; jak mędrzec zarazem głupcem i mędrcem jest. A Jego i Jej slow nie dane nam uslyszec jest.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/19/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=19&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/07/13/zawialo-gimnazjum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wypić piwo i spierdalać.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/9/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/9/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 21:19:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Australia]]></category>
		<category><![CDATA[mobilnosc]]></category>
		<category><![CDATA[osiedle]]></category>
		<category><![CDATA[podroze]]></category>
		<category><![CDATA[spolecznosc lokalna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Zanim jeszcze epopeja nabierze wiatru w żagle, bądź raczej nie zassą powietrza turbiny boeinga 747 (do Hong Kongu) i airbusa 330A (do Sydney), a ja jak Odys nie wyruszę w nieznane (i w zadufaniu nie zacznę przedstawiac historii heksametrem), pobędę jeszcze zwykłym kolesiem z osiedla. Takim, który leżał do 15 w łóżku, pierdolił wszystko lub [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=9&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim jeszcze epopeja nabierze wiatru w żagle, bądź raczej nie zassą powietrza turbiny boeinga 747 (do Hong Kongu) i airbusa 330A (do Sydney), a ja jak Odys nie wyruszę w nieznane (i w zadufaniu nie zacznę przedstawiac historii heksametrem), pobędę jeszcze zwykłym kolesiem z osiedla. Takim, który leżał do 15 w łóżku, pierdolił wszystko lub chciał to robić a wieczorem wyszedł napić sie piwa w liczbie 2 harnasiów i spalić gieta.</p>
<p>Perspektywa przedstawienia własnej osoby faktycznie jest trudniejsza kiedy stara się zrobić to w sposób obiektywny. Bo kiedy nawet uzna się pewne fakty i przedstawi je w miare obiektywnie, odrzucając pokusy megalomanii, obraz tego co się wyłoni może być, że tak powiem, lekko kłujący w oczy.  Ja jakoś z tym nigdy problemu nie miałem. Coraz cześciej słyszę głosy, a przynajmniej się im przysłuchuję, że ciągłe przebywanie w jednym miejscu jest czymś, czym nie powinno się chwalić w towarzystwie. Nie sposób się z tym nie zgodzić, gdy żyjemy w społeczeństwie i kulturze mobilnej, gdzie zysk liczony jest w przepływie a nie stanie. Sama sztuka ludzkiej adaptacji, nobilituje nas aby podążać za otwierającymi się drzwiami, nowymi scieżkami i pojmowaniem wszystkiego co okazać się może (nawet jeżeli tak nie będzie) dla nas atrakcyjne.  Jesteśmy na to w takim stopniu skazani, jak i w pewien sposób podjarani, musi to w końcu leżeć w ludzkiej naturze. Boli mnie jednak, że we wszystkim tym zapomina się o własnych, lokalnych społecznościach.  Trendy jest pokazać swoje zdjęcia na fecebook&#8217;u z wyjazdu za granicę, podkreślać swoją światowość. Trudniej natomiast zyskać czyjąś uwagę mówiąc o przywiązaniu do pewnych miejsc a już na pewno pokusić się o inną informację zwrotną niż lekki, głupawy uśmiech na twarzy rozmówcy, w przypadku zasiedzenia. I takim właśnie sposobem dostałem podane na tacy danie pt. &#8222;czuj się, kurwa, gorszy&#8221;. Przyjmując nawet, że nie chcę być lepszy (a i tak jestem a na pewno będę), nie mógłbym wstydzić się miejsca w którym żyje. Tak kurwa, są tu blokersi, plują na klatce i sikają pod okna o 23 bo nie mają się gdzie wyszczać, czasami drą mordy o 12 w nocy (w samo połódnie zresztą też), ale jest to pewien specyficzny klimat. Klimat zajebisty. I nie rozwodząc się nad jego fenomenem, bo postaram się to opisać od początku kiedy najdzie mnie wena, ja rozpoczynam eksplorację świata od własnego podwórka. Pewnie, tłumaczenie. Jednak z drugiej strony wierzę, że takie właśnie działanie służy poznaniu i zrozumieniu świata o wiele głębiej, niż przy pominięciu miejsca startu. Czapki z głów osobą, które popędziły w świat szukać i poznawać (a nie dla lansu), rozkminiając na prędkości to co miały pod nosem. Ale takich osób jest mało, większość nie dostrzegła sensu oglądać coś, co wydawało się im banalne bo znane od dziecka. Większość też prawdopodobnie nie potrafiła zrozumieć ani dostrzec tego co dzieje się pod ich nosem, a patrzyła w gwiazdy. Czy to dobrze? Nie wiem, pewnie nie ma jednej drogi i sprzeczanie się z tą myślą wydaje się być filozoficznym waleniem głową w mór. Co staram się powiedzieć, to że nie czułem nigdy potrzeby wyruszania i poznawania &#8211; co uznawałem za fascynujące potrafiłem zawsze wynaleść dokładnie w miejscu, w którym spędzałem najwięcej czasu. Jak wszystko w życiu, miało to swój koszt, który powoli wzrastał. Do tej pory. Dzisiaj, koszt przebywania w miejscu, które poznałem na tyle aby wiedzieć, że dalsze eksplorowanie go będzie wyprawą w głąb mułu a nie nurkowaniem na rafie, wynosi zero. Ale tylko i wyłacznie dlatego, że popyt na to z mojej strony także bliski jest zeru. Bo ja zawsze mam ochote nurkować w rafie, a nie gównie. Rzeźbić w nim mogą jedynie zatraceńcy, tracąc na tą pracę najwspanialsze chwile swojego życia. Dlatego Australia, dlatego teraz! Ale wiecie co zrobię? Będąc na miejscu, stworze na facebooku album pt: &#8222;TO MIEJSCE KOCHAM&#8221; i wpierdolę same zdjęcia z osiedla, z piewem, wódką, jaraniem i największymi zryciuchami.</p>
<p>Najtrudniej jest spojżeć na siebie z boku. Trzeźwo ocenić, pochwalić się i zganić. Dla mnie nie było to nigdy wyzwaniem, pewnie jak dla większości osób o zawyżonej samoocenie, której tylko czasem ktoś podpiłuje nogi.  Zastanawiam się więc nad tym co przed chwilą napisałem; Czy zdjęcia osiedla na facebook&#8217;u w Australii, nie będą tym czym zdjęcia z zagranicy u moich znajomych? Nieważne, chcę się przekonać, czy warto było tu tyle siedzieć, chcę już lecieć.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/9/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/9/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=9&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/9/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kangury, wombaty i jeleń.</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/kangury-wombaty-i-jelen/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/kangury-wombaty-i-jelen/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 14:13:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hellmuffin.wordpress.com/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[No coż. Często usłyszeć można, że przychodzi taka chwila w życiu każdego mężczyzny, kiedy przestaje być już dzieckiem i musi stać się mężczyzną. Nie do końca jestem pewien, czy owa chwila przyjść musi, a patrząc na wielu dorosłych facetów, których mijam mam wrażenie, że jeszcze wszystko przed nimi. Anyway, znając moją niezwykłą asertywność względem &#8222;tak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=4&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No coż. Często usłyszeć można, że przychodzi taka chwila w życiu każdego mężczyzny, kiedy przestaje być już dzieckiem i musi stać się mężczyzną. Nie do końca jestem pewien, czy owa chwila przyjść musi, a patrząc na wielu dorosłych facetów, których mijam mam wrażenie, że jeszcze wszystko przed nimi. Anyway, znając moją niezwykłą asertywność względem &#8222;tak robić i tyk być trzeba&#8221;, chcąc pozbyć się piętrzących przedemną problemów natury emocjonalno-własno-wartościowych poddałem się tej ideii. Oh, nie koniecznie sam i nie konieczknie z własnej woli, ale o tym będzie jeszcze na pewno czas wspomnieć. Postanowiłem, że wyjadę! Skończę moje bezproduktywne egzystowanie pomiędzy życiem na koszt przyjaciół, bujaniem się z najgorszymi menelami po osiedlu i uczestniczeniem w co-za-pojebanych-akcjach. Zdecydowanie nastąpić musi kres piciu piwa na czerwonej ławce przed blokiem, jaraniu szluga na 3 (refleks jest niezbędny aby w miarę szybko krzyknąc &#8222;pojara!&#8221;) i jaraniu z tymbarka nasączonego jakimś gównem jezzu w piwnicy. Tak prosze państwa, pora zrobić coś z własnym życiem. Tylko za cholere nie wiem, dlaczego zamiast zmieniać je tutaj, postanowiłem zmienić je w Australi&#8230;</p>
<p>Wylot &#8211; 21 września. Dotychczas powiedziałbym, że to szmat czasu. Paradoksalnie jednak, od października 2008 czas zaczął mi niesamowicie szybko przyspieszać, zapewne za sprawą potrzeby zorganizowania pieniędzy na wyjazd. Hmm, nie wiem czy teoria względności Einsteina zakładała czynnik abstrakcyjny jakim jest potrzeba, ale na moje oko im większa potrzeba tym czas na jej realizacje wydaję się relatywnie skracać. Faktem jest jednak, że pieniądze już mam. 25 tysięcy. W jebane kurwa 3 miesiące. Jak całe życie nic nie robiłem (i nie robię bo po uzbieraniu tej kwoty podziękowałem szefowi stwierdzając, że do pracy już chodzić nie muszę), tak w ciągu tego krótkiego czasu udało mi się uzbierać tyle ile musiałem. Zajebiscie <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale nie popadając w zbytni zachwyt mojej osobowości i szczęsliwej gwiazdy pod która się urodziłem, bez której byłbym w ciemnej dupie, moge opowiedzieć jak to wszystko się zaczeło, czyli stwierdzić fakty. A jak powiedziała jedna z kluczowych osób w moim życiu raczej je przytoczyć; gdyż faktów się nie stwierdza ponieważ zostały już stwierdzone.</p>
<p>Szukając pocieszenia, przeszło pół roku po toksycznym rozstaniu z suma sumarum całkiem sympatyczną dziewczyną, nioczekwanie odnowiłem kontakt z moją dawną miłością. Rzec mógłym, że iście &#8222;antyczną&#8221; miłością, bo jako rówieśnicy mogliśmy mieć wtedy ok 13 lat. Żeby było śmiesznie, dostałem wtedy od niej kosza, jedynego w życiu (mieszkaliśmy w innym mieście, a ja na dyskotece ok godz 19 na obozie sportowym wywaliłem z tekstem: &#8222;bedziesz ze mną chodzić?&#8221;).  Patrząc na to z perspektywy czasu bardzo dobrze się stało, mieliśmy przynajmniej co wspominać pisząc do siebie listy na nk. Tak, tak, jestem całkowicie pewien, że wkraczamy w erę teleinformatyzacji życia społecznego a co bardziej frapujące &#8211; także uczuć. Pomijając jednak tą drobą dygresję która nadaje się na osobną notkę, nasz kontakt listowny wydawał się zmierzać w kierunku, który nie skłamię chyba, można było określić wzajemną fascynacją. A że pobajerować lubię, na jej szczere wyznanie &#8222;ale ja za rok chcę lecieć do Australi&#8230;&#8221; i pytanie &#8222;jak to miało by wyglądać między nami?&#8221; odpowiedziałem odrobinę mniej szczerze &#8211; jadę z Tobą! Nie mogłem przecież zamknąć sobie drzwi przed kobietą, do której mam niezwykłą słabość i którą moja męska duma zdobywcy kazała mi uwieść! Słowo się  rzekło, sens dotarł z czasem (ooo kurwwwwaaa! co ja powiedziałem&#8230;), ale jako że staram się być honorowy dotrzymać obietnicy muszę. I dotrzymam, zwłaszcza że z czasem sam się do tego pomysłu przekonałem. Kiedy moi koledzy pływali po świecie (marynarze), jeździli do Hiszpani pracować na budowę (jarać hasz) albo składać palety do Holandii (jarać wszystko), ja siedziałem na dupie w moim mieście. Poważnie, czuję się troche upośledzony zwłaszcza, że język znam&#8230;  Ale co najsmieszniejsze, ta wariatka chce jeszcze po tej Australi zachaczyć o Kambodże (sic!), Laos i Wietnam. Na to też się jak pajac zgodziłem&#8230; mam nadzieję, że i do tego się przekonam, mam jeszcze rok. Mam nadzieję jedynie, że szczepionka na dur brzuszny nie będzie zbyt bolesna <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=4&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/kangury-wombaty-i-jelen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Hello world!</title>
		<link>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/hello-world/</link>
		<comments>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/hello-world/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 13:15:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hellmuffin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging! - nie wiem, chciałem usunąć ten automatyczny wpis, ale niech sobie już zostanie. Tybetańczycy dażą słowo pisane ogromnym szacunkiem, a że uważam ich za napradę mądrą nację &#8211; zdań kasować na tym blogu nie będę .<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=1&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Welcome to <a href="http://wordpress.com/">WordPress.com</a>. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!</p>
<p>- nie wiem, chciałem usunąć ten automatyczny wpis, ale niech sobie już zostanie. Tybetańczycy dażą słowo pisane ogromnym szacunkiem, a że uważam ich za napradę mądrą nację &#8211; zdań kasować na tym blogu nie będę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hellmuffin.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hellmuffin.wordpress.com/1/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hellmuffin.wordpress.com&amp;blog=7786474&amp;post=1&amp;subd=hellmuffin&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hellmuffin.wordpress.com/2009/05/17/hello-world/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7b62442be90f1113cbb2beea20f4ef82?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hellmuffin</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
